Talibowie - historia organizacji
Rządy talibów w Afganistanie w latach 1996-2001

Początkowo prowadzona przez talibów kampania przeciwko korupcji i przestępczości została powitana z zadowoleniem przez wielu mieszkańców Afganistanu, którzy mieli dość bezprawia po blisko 20 latach wojen. Próby wykorzenienia przestępczości zostały wzmocnione przez wprowadzenie surowego prawa obejmującego publiczne egzekucje, w tym na największym stadionie w Kabulu.

Stojący na czele talibów Mułła Omar, który stracił prawe oko w wojnie z Związkiem Radzieckim w wieku 38 lat zaledwie po 30 miesiącach założenia swojej organizacji rządził większością Afganistanu. Przysadzisty mężczyzna miał swoją główną kwaterę w Kandaharze, mieście leżącym na równinach południowego Afganistanu, zamieszkałych głównie przez Pasztunów. Nazwę Afganistan zmieniono na Islamski Emirat Afganistanu, nowy afgański rząd został na świecie uznany wyłącznie przez Pakistan, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabię Saudyjską.

Brak zdecydowania ze strony USA

Początkowo amerykańscy dyplomaci regularnie odwiedzali Kandahar, licząc na to, że uda im się przekonać talibów do wprowadzenia niezbyt surowych rządów w Afganistanie. Władze USA przyjęły pogląd, że całkowite zwycięstwo talibów może zakończyć wieloletnie wojny, w których zginęło ponad 1,5 miliona Afgańczyków . Ponadto uważano, że ich rządy działałyby jako przeciwwaga dla Iranu, którego szyickie przywództwo muzułmańskie jest również wrogiem talibów. Brano również pod uwagę korzyści gospodarcze, nawiązanie współpracy z nowymi władzami Afganistanu umożliwiałoby otwarcie nowych szlaków handlowych, dzięki czemu przy okazji można byłoby osłabić wpływy rosyjskie i irańskie w regionie.

Amerykanie długo nie wiedzieli kogo poprzeć w afgańskim konflikcie po tym, gdy okazało się, że odsunięty od władzy prezydent Rabbani i generał Abdul Rashid Dostum otrzymywali dostawy ciężkiej broni z Iranu, dzięki czemu wrogowie talibów w październiku 1996 r. zbliżyli się na odległość zaledwie 20 kilometrów od Kabulu.

Ostatecznie nie doszło do nawiązania współpracy pomiędzy USA a nowymi władzami Afganistanu, administracja Billa Clintona - nie potrafiąca zaakceptować dyskryminacji afgańskich kobiet - zawiesiła wszelkie kontakty dyplomatyczne z talibami. Amerykanie - podobnie jak również Rosja czy Indie - postanowiły wspierać opozycyjny Sojusz Północny. Wsparcie ze strony USA dla przeciwników talibów przyszło jednak za późno, gdyż Ci zdołali przerwać oblężenie stolicy Afganistanu.

Wprowadzenie prawa szariatu

Pomimo nacisków z Zachodu i Rosji, talibowie ostatecznie wprowadzili w Afganistanie surowe zasady szariatu (prawa islamskiego), coraz ostrzej gnębiąc społeczeństwo nawet za najdrobniejsze odstępstwa od wiary. Afgańczycy zostali pozbawieni wolności obywatelskich i praw człowieka w kraju, który dopiero co został spustoszony przez wojnę domową. Jakakolwiek rozrywka była zakazana a mężczyźni musieli zapuścić brody. Afgańczycy musieli po pięć razy dziennie brać udział w modlitwach.

Talibowie spotkali się z silną międzynarodową krytyką za traktowanie kobiet, które w miejscach publicznych musiały być okryte od stóp do głów, nie mogły wychodzić same z domu bez obecności u ich boku męskiego krewnego i wiele z nich zostało wyrzuconych z pracy i szkół, w których mogły być narażone na bezpośredni kontakt z mężczyznami. Szacuje się, że w 2001 r. spośród zaledwie 900 tys. afgańskim uczniów w kraju, żaden z nich nie był kobietą.

Talibowie od początku byli przeciwnikami powszechnego wykorzystania nowoczesnych technologii, gdyż uważali, że zniechęcają one społeczeństwo do należytego praktykowania wiary. Nowi władcy Afganistanu postanowili "cofnąć w czasie" Afgańczyków do średniowiecznej, zacofanej wersji islamu. W 1996 roku talibowie wprowadzili zakaz oglądania telewizji i zamknęli stację nadawczą. Mieszkańcy Afganistanu mogli jedynie potajemnie korzystać z telewizji satelitarnej, do której dostęp mieli jedynie nieliczni, zamożni Afgańczycy. Jednak nawet oni w obawie przed surowymi karami nie włączali telewizorów.

Podczas gdy surowa wersja islamu narzucona przez talibów często spotyka się z niechęcią w miastach, na wsi mułłę Omara i jego ludzi powszechnie uznawano za bohaterów. Mężczyźni ze wsi, obojętni lub wrogo nastawieni do pragnienia bardziej tolerancyjnego życia wśród wielu ludzi w Kabulu, przystąpili do narzucania sztywnego kodeksu społecznego. Przestrzegania przez ludność Afganistanu zaleceń i rozporządzeń mułły Omara pilnowała policja wchodząca w skład ministerstwa wspierania cnoty i walki z występkiem.

Rządy talibów były wyjątkowo brutalne. Wykonywano karę śmierci za cudzołóstwo, homoseksualizm i wyrzeczenie się islamu. Do tego biczowano kobiety za odsłonięcie ciała choćby tylko przy łydce. Z kolei mężczyzn wsadzano do więzienia za przycinanie brody. Na stadionach pełnych wiwatujących ludzi regularnie odbywały się publiczne egzekucje.

W 1999 roku ogłoszona została kolejna talibska fatwa, zatytułowana "święty zakon". Talibowie wymagali od wszystkich nie-muzułmanów noszenia identyfikujących ich żółtych ubrań i umieszczenia pasów w żółtym kolorze na swoich domach. Nie-muzułmanom zabroniono mieszkania w tych samych domach co wyznawcom islamu, krytykowania muzułmanów lub oskarżania ich przed sądem. Mniejszość religijnym zabroniono także budowania nowych miejsc kultu. Hinduskim kobietom, którym wcześniej pozwolono zakrywać tylko głowy, nakazano nosić burki oraz identyfikujący je żółty materiał.

Na początku 2001 r. talibowie - ku zdumieniu całego świata - zakazali uprawiania maku, niezbędnego do produkcji narkotyków. Do tego czasu Afganistan dostarczał około trzech czwartych światowego opium i większość heroiny docierającej do Europy, na nielegalnym procederze każdego roku można było zarobić kilkaset milionów dolarów. Zaskakująca decyzja talibów wynikała z chęci pozyskania od świata pomocy na rzecz walki z skutkami katastrofalnej suszy. Tak też się stało, w maju 2001 r. amerykański sekretarz stanu Colin Powell ogłosił, że Afganistan otrzyma pierwszą transzę pomocy w wysokości 43 milionów dolarów. Długa susza i sroga zima zagrażała głodem nawet milionowi Afgańczyków.

Krwawe walki na niekontrolowanych terenach

Pomimo, iż talibowie kontrolowali znaczną większość terytorium Afganistanu, regularnie musieli toczyć walki z wrogimi siłami, niejednokrotnie ponosząc spore straty lub bezwzględnie rozprawiając się z przeciwnikiem.

W 1997 roku około 3000 talibskich żołnierzy zginęło w walkach w Mazar-i-Szarif przeciwko siłom generała Abdula Rashida Dostuma, wielu z nich zostało pochowanych w grobach w Dasht-i-Laili, pustyni rozciągającej się na zachód od miasta Shibarghan w północnym Afganistanie. Gdy talibowie odbili rok później miasto Mazar-i-Szarif, w odwecie zabili tysiące osób, w większości etnicznych Hazarów, z których ciała wielu zostało rozrzuconych na pustyni.

W 1998 roku talibscy bojownicy w prowincji Bamian na rozkaz mułły Dadullaha wymordowali setki Hazarów (szyitów pochodzenia mongolskiego). Zbrodnia zostało udokumentowana na taśmach wideo, która była na tyle brutalna, że przywódca talibów mułła Omar nakazał rozbrojenie oddziałów bezwzględnego podwładnego.

Artykuł w trakcie tworzenia

Powyżej zaprezentowany został tylko fragment rozdziału Rządy talibów w Afganistanie w latach 1996-2001 z historii talibów. Niebawem zostaną dodane kolejne informacje, które lepiej przedstawią historię organizacji założonej przez mułłę Omara. Za wszelkie literówki i inne błędy przepraszamy.

Początki

Ruch talibów (dosłownie:  tych, którzy poszukują Prawdy ) wyłonił się w latach 90 z inicjatywy rządu pakistańskiego. Ugrupowanie zostało utworzone przez kilku islamskich duchownych, będących Pasztunami, dominującej grupy etnicznej zarówno w południowym Afganistanie, jak i północnym Pakistanie. Talibowie uzyskali ogromne wsparcie ze strony potężnej służby wywiadowczej Pakistanu, której motywacją było głównie zapewnienie bezpieczeństwa szlaków transportowych w Azji Centralnej.

Wkroczenie do Afganistanu

Dzięki pomocy pakistańskich służb wywiadowczych, talibowie jeszcze w 1994 r. wkroczyli na terytorium Afganistanu. Władze w Islamabadzie widząc to co się dzieje w sąsiednim kraju, postanowiły za wszelką cenę podporządkować sobie Afganistan. Stany Zjednoczone po tym, jak osiągnęły swój cel, jakim była sowiecka porażka w Afganistanie, zasadniczo straciły zainteresowanie tym krajem. W efekcie Pakistan uzbroił talibów w celu rozprawienia się z skłóconymi afgańskimi frakcjami.

Rządy w Afganistanie

Początkowo prowadzona przez talibów kampania przeciwko korupcji i przestępczości została powitana z zadowoleniem przez wielu mieszkańców Afganistanu, którzy mieli dość bezprawia po blisko 20 latach wojen. Próby wykorzenienia przestępczości zostały wzmocnione przez wprowadzenie surowego prawa obejmującego publiczne egzekucje, w tym na największym stadionie w Kabulu.

Związki z Al-Kaidą

Podczas rządów w Afganistanie duchowy przywódca talibów mułła Mohammed Omar utrzymywał bliskie kontakty z liderem Al-Kaidy Osamą bin Ladenem. Z powodu międzynarodowej izolacji w zamian za otrzymaną wielomilionową pomoc finansową od bin Ladena, zezwolono Al-Kaidzie na utworzenie na kontrolowanych terytoriach obozów szkoleniowych dla terrorystów, których przygotowywano do przeprowadzania zamachów terrorystycznych na Zachodzie.

Popełnione zbrodnie

W trakcie rządów w Afganistanie, talibowie byli wyjątkowo brutalni. Tuż po zdobyciu Kabulu, dokonano egzekucji na byłym prezydencie Mohammedzie Nadżibullahu. Dwa lata później podobno los spotkał grupę irańskich dyplomatów. W marcu 2001 r. afgańscy talibowie zniszczyli dwa wielkie posągi Buddy. Pół roku później talibscy zamachowcy zgładzili przywódcę opozycji, Ahmeda Szacha Masuda.

Po zamachach z 11 września

Po krwawych zamachach w USA z 11 września 2001 r., przeprowadzone przez Al-Kaidę, Stany Zjednoczone uznały, że Talibowie są jednym z głównych ogniw światowego terroryzmu. Stany Zjednoczone ostatecznie oskarżyły talibów o udzielanie schronienia Osamie bin Ladenowi i Al-Kaidzie. Biały Dom oświadczył, że talibów i bin Ladena łączy wzajemna zależność i rozpoczął przygotowania do inwazji na Afganistan.

Obalenie rządów talibów

6 października 2001 r. rozpoczął się długo oczekiwany atak na talibów i siatkę terrorystyczną, prowadzoną przez Osamę bin Ladena. Pierwsze ataki z morza i powietrza na Afganistan przeprowadzili Amerykanie i Brytyjczycy. Bomby spadły na Kabul, Kandahar, Dżalalabad i Mazar-i-Szarif, czyli najważniejsze afgańskie miasta. W jednym z pierwszych nalotów zniszczony został dom mułły Omara w Kandaharze. W ciągu dwóch miesięcy reżim talibów został obalony.

Ucieczka do Pakistanu

Wraz z utratą kontroli nad kolejnymi terytoriami w Afganistanie, wielu talibskich bojowników - w tym najwyższe dowództwo - uciekło na pogranicze afgańsko-pakistańskie, skąd następnie wielu z nich znalazło bezpieczne schronienie w Pakistanie, w rejonach nie znajdujących się pod pełną kontrolą władz centralnych. Północno-zachodnią część Pakistanu zamieszkiwały dziesiątki tysięcy afgańskich Pasztunów - tej samej grupy etnicznej, z której wywodzą się talibowie.

Kampania terroru w Afganistanie

Talibowie bezpiecznie ukrywający się na pograniczu afgańsko-pakistańskim po przegrupowaniu się rozpoczęli falę terroru w Afganistanie, ich celem stawali się przede wszystkim zagraniczni żołnierze oraz nowe afgańskie władze. Ofiarami ataków terrorystycznych byli często cywile.

Próba przejęcia władzy w Pakistanie

Rozzuchwaleni ustępliwością prezydenta Pakistanu Perveza Musharrafa, pakistańscy sprzymierzeńcy i naśladownicy afgańskich talibów postanowili sięgnąć po władzę w Islamabadzie. W 2007 r. zajęli stołeczny Czerwony Meczet, który przerobili na swoją kwaterę główną i z którego posyłali w miasto milicje obyczajowe.

Kampania terroru w Pakistanie

Wkrótce po spacyfikowaniu islamistów ukrywających w Czerwonym Meczecie w Islamabadzie, Pakistan stał się areną krwawych zamachów bombowych, w których w ciągu kilku lat zginęło kilkadziesiąt tysięcy osób. Za większość z nich odpowiedzialni byli talibowie oraz pozostający z nimi w bliskich relacjach członkowie Al-Kaidy.

Odbudowa potęgi ruchu talibów

Rok 2008 okazał się przełomowy w prowadzeniu wojny partyzanckiej przez talibów w Afganistanie. Rosnące żniwo przeprowadzanych ataków przez rebeliantów, w których śmierć ponosiło coraz więcej żołnierzy NATO i afgańskich sojuszników, zamieniło Afganistan w bardziej śmiercionośne pole bitwy niż Irak.

Aresztowanie mułły Baradara

Pod koniec stycznia 2010 r. w portowym mieście Karaczi przez pakistańskie służby wywiadowcze ISI aresztowany został mułła Abdul Ghani Baradar, dowódca operacyjny talibów. Oficjalnie sukces wynikający z współpracy USA i Pakistanu, faktycznie wyrafinowana gra polityczna - Islamabad nie chciał dopuścić do zawarcia pokoju pomiędzy talibami a rządem afgańskim.

Kulminacja starć USA i talibów

Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku w związku z coraz większym zagrożeniem ze strony talibów, prezydent USA Barack Obama postanowił zwiększyć amerykański kontyngent wojskowy do aż 100 tys. żołnierzy. Ponadto widząc nieudolność pakistańskich władz, bez autoryzacji władz w Islamabadzie Amerykanie zaczęli regularnie z powietrza bombardować cele talibów również w Pakistanie.

Wiosenna ofensywa w 2012 r.

Od 2012 roku wojska międzynarodowe zaczęły wycofywać się z operacji zbrojnych przeciwko talibom, pozostawiając je afgańskim żołnierzom. W Afganistanie pozostało wciąż około 50 tys. zagranicznych żołnierzy. To miało złagodzić napięcie w kraju, w którym nie udało się zaprowadzić pokoju od czasu obalenia rządów talibów pod koniec 2001 roku. Pożądane efekty zostały osiągnięte tylko częściowo.

Egzekucja wspinaczy na Nanga Parbat

O talibach głośno zrobiło się ponownie 23 czerwca 2013 r. w związku z masakrą wspinaczy pod Nanga Parbat. Talibowie zabili wtedy 11 osób - Litwina, dwóch Słowaków, trzech Ukraińców, trzech Chińczyków, jednego Nepalczyka i jednego Pakistańczyka. Pracujący w bazie Pakistańczycy zostali związani, cudzoziemców zabito strzałami w głowę.

Wiosenna ofensywa w 2014 r.

Pomimo wycofywania z Afganistanu coraz większej liczby żołnierzy zachodniej koalicji antyterrorystycznej, w maju 2014 r. atakami na budynki rządowe, lotniska i policyjne posterunki afgańscy talibowie rozpoczęli kolejną letnią ofensywę przeciwko rządowi afgańskiemu i ich zagranicznym sojusznikom.

Kontrola części Afganistanu

Od czasu wycofania pod koniec 2014 r. oddziałów bojowych sił międzynarodowej koalicji antyterrorystycznej, talibowie z sukcesami zaczęli prowadzić intensywną kampanię militarną w Afganistanie. Obszary będące ponownie w rękach talibów od 2015 roku obejmowały m.in. 85 procent terenów w prowincji Helmand, o które zagraniczne wojska walczyły, a następnie oddały pod kontrolę afgańskiego rządu

Śmierć mułły Omara

W lipcu 2015 r. poinformowali, że jednooki mułła Omar, który przez dwie dekady był duchowym przywódcą afgańskich talibów, nie żyje. Okoliczności i miejsce zgonu Omara nie są do końca jasne - jego podwładni utrzymywali, że przez cały czas od amerykańskiej inwazji w 2001 r. ukrywał się w Afganistanie, a według władz w Kabulu mułła zmarł już dwa lata wcześniej w Karaczi w Pakistanie.

Mułła Mansur - drugi emir talibów

Po śmierci mułły Omara talibowie wybrali nowego przywódcę. Został nim mułła Mansur cieszący się opinią umiarkowanego. W rządzie talibów do 2001 r. pełnił funkcję ministra lotnictwa. Według ONZ Mansur był jednym z wielu talibów zaangażowanych w handel opium. Wyniesiony na stanowisko emira dzięki pakistańskiemu poparciu mułła Mansur nie cieszył się wśród talibów szczególnym autorytetem. Zginął w 2016 r. w amerykańskim nalocie.

Mułła Hajbatullah - trzeci emir talibów

Pod koniec maja 2016 r. mułła Hajbatullah Ahundzadeh, jeden z najstarszych przywódców afgańskich talibów, szanowany z powodu swej pobożności i wiedzy, a nie wojskowych talentów, został wybrany na nowego, trzeciego już emira. Wyboru dokonała jednogłośnie Rada Kierownicza (Rahbari Szura), która obradowała w pakistańskiej Kwecie. Ahundzadeh był przeciwnikiem nawiązania jakichkolwiek kontaktów z rządem afgańskim.

Walka z Państwem Islamskim

To nie Amerykanie czy afgańskie wojsko stało się największym zagrożeniem dla dalszej egzystencji talibów w Afganistanie i Pakistanie, lecz Państwo Islamskie (ISIS), które w 2015 r. ogłosiło powstanie afgańskie filii. Według talibów, do nowej filii ISIS należeli przede wszystkim obcokrajowcy, którzy kontrolowali tylko niewielką część Afganistanu.

Wzrost znaczenia w Afganistanie

Zajmując w sierpniu 2018 r. niektóre strategiczne pozycje w mieście Ghazni, talibowie pokazali, że w odległości niecałych 150 km od stolicy kraju są w stanie przeprowadzać skuteczne działania. To tylko uwidoczniło kryzys wojskowy i wizerunkowy rządu afgańskiego oraz pokazało wzrost znaczenia talibów w kraju, pogrążonym coraz większymi sporami politycznymi pomiędzy frakcjami zwalczającymi wcześniej wspólnie talibów.

Porozumienie z USA

29 lutego 2020 r. w Doha, stolicy Kataru podpisane zostało porozumienie pokojowe pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a talibami, co zakończyło najdłuższą, 18-letnią wojnę w historii Stanów Zjednoczonych. Ustalono, że w ciągu kilkunastu miesięcy Stany Zjednoczone zmniejszą liczebność swoich wojsk. W zamian za to talibowie zobowiązali się do zwalczania siatki terrorystycznej Al-Kaida i dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego.

Negocjacje z rządem afgańskim

We wrześniu 2020 r. rozpoczęły się rozmowy pokojowe pomiędzy talibami a rządem centralnym w Kabulu, lecz negocjacje na dłużej utkwiły w martwym punkcie. W listopadzie podpisano wstępne porozumienie, osiągnięte między talibami a negocjatorami rządowymi, zostało wstrzymane w ostatniej chwili. Talibowie kwestionowali legitymację administracji prezydenta Ashrafa Ghaniego, który ich zdaniem był marionetką w rękach USA.

Przejęcie władzy w 2021 r.

14 kwietnia 2021 r. amerykański prezydent Joe Biden obiecał, że dotrzyma warunków umowy z talibami, zawartej przez jego poprzednika Donalda Trumpa rok wcześniej w Katarze i wycofa wojska USA z Afganistanu. W sierpniu 2021 r. talibowie bez większego oporu ze strony afgańskiej armii ponownie przejęli kontrolę nad Afganistanem, w tym dotarli do Kabulu, gdzie obalili władzę prezydenta Ghaniego.